They seem to make lots of good flash cms templates that has animation and sound.

Widzisz posty znalezione dla zapytania: symbole szatana





Temat: Program Polonijnego Stowarzyszenia Patriotow Narodu Polskiego (dla przypomnienia)


On Wed, 26 Jan 2000, jasiek z toronto wrote:
| | kocham Cie jasiek ;))))
| | Chyba za duzo pracujesz....
| | spoko, to milosc platoniczna :)
| jasiek nigdy by sie w Zydzie nie zakochal :))
| Znam wielu zydow, lecz zadnego uczciwego wzgledem moich

| Zydow jak juz cos...

| przekonan politycznych, ekonomicznych czy nawet
| religijnych.
| No bo jakze tak mialbym zydom zlikwidowac ich zrodlo
| dochodu jakim jest lichwa?

| taki jest bezsensowny stereotyp

| Nie, nie to nie jest dla ich do pomyslenia. Od razu stalem
| sie wrogiem nr. 1.

| bo masz poglady rasistowskie

Jesli walka z oszustwem lichwiarskim jest przejawem rasistowskim
- to synku
juz chyba za mocno "przedobrzyles" w swoich slowach powyzszych.


nauczaj mnie Tato (teach me how to ba,k)


Coz wspolnego ma rasism do walki z oszustwem lichwiarskim i
korupcja bankowa?


a pamietasz swoja strone? gwiazda Zydowska sklada sie z 6
jednakowych trojkatow, 6 jednakowych katow i 6 jednakowych linii (jak z
trojkatow jednakowych to wiadomo, ze katy i linie tez sa jednakowe, hehe),
czyli widac, ze gwiazda Dawida jest symbolem szatana... tak to jakos szlo
jasiek... to nie jest rasizm moze? przeczysz sam sobie, zlociutki (to w
odzewie na "synka")


"Poslizgnales sie na wlasnym .....(...)"


i wlasnie w tym momencie piszesz sam o sobie...


Ach wiem, ja poprostu jestem innego zdania niz wy - zydzi jak
rowniez nie jestem "poprawny politycznie" w/g waszego
zydowskiego komunizmu w obecnym gettcie polskim.


to nie jest rasizm? czemu piszesz, ze jestem Zydem? masz ta pewnosc? i
czemu obrazasz moja Ojczyzne? nie zyje w zadnym gettcie polskim... Polska
jaka jest taka jest, ale na pewno jest lepiej niz za czasow przed 1989
rokiem... masz wypaczone swiadectwo na temat naszej polskiej
rzeczywistosci i realiow jakie tu panuja... zyjesz w glebokiej
nieswiadomosci jaki stan rzeczy istenieje treaz w Polsce i masz czelnosc
pouczac nas - Polakow - jak mamy nasza budowac nasza Ojczyzne? ze tak
spytam, masz w ogole jeszcze obywatelstwo polskie, czy po tylko kanadyjski
paszport? Twoje dywagacje na tematy gospodarcze, ekonomiczne, spoleczne,
historyczne, czy religijne to czysta, nic nie znaczaca, klamliwa
demagogia... zastanow sie czasem co pisza inni ludzie...


Taki stan rzeczy jest dla mnie az nadto zrozumialy...


i naucz sie pisac "Zyd" z duzej litery, tak jak pisze sie "Polak", czy
"Kanadyjczyk"... troche kultury nie zaszkodzi nawet jesli nie lubisz
Zydow...

-----
         anticommercial clan * GooS * 000
         OblecH ZonE        |CHAMTO-clan|
         -=- Dah Drapachers Team  <-=-
     mail to: g@as.gnet.pl or g@irc.pl
            or g@hist.uni.wroc.pl

Obejrzyj więcej postów





Temat: wrogowie Europy i zachodu
wrogowie Europy i zachodu
streszcze sie:

tak patrzac na teksty anty-islamskie chcialem wyjasnic:

nie uwazam ze islam jest wrogiem,ani moim,ani Europy ani zachodu ani USA...

islam to religia...wrogiem jest "kultura" propagowana w wiekszosci przez
wyznawcow tej religii..ale nie sama religia...

zabieg obrzezania kobiet ktory opisuje szeroko jedna z najlepszych top-
modelek swiata nie zostal na niej dokonany przez "islam" ale przez stare
obyczaje dzikusow ktorzy dodatkowo wyznaja ta religie...

w usa i europie zachodniej jest przeciez wielu muzulmanow ktorym nawet do
glowy by nie przyszlo zrobic cos takiego...

nalezy wiec pamietac zeby nie przypisywac falszywych win islamowi...bo przez
to mozna stac sie takim samym fanatykiem jak Hamasowcy,al kaidowcy etc...

na zachodzie przeciez zyje wielu muzulmanow ktorzy ani nie spychaja kobiety
do podrzednej roli,nikomu na sile nie wciskaja swojej wiary ani nie uwazaja
USA za symbol szatana...

"wrogiem" naszego swiata nie jest wiec islam jako religia,ale tradycja i
kultura w ktorej zyje wiekszosc wyznawcow tej religii

a motywami tego jest prymitywnosc wiekszosci tych narodow,nie ma tam
edukacji (np afryka,panstwa arabskie),bieda (u arabow ludzie sa bardzo
biedni - bogactwo nalezy do waskiej elity ktorym pienadze daja calkowita
wladze),brak wymiany kulturalnej ze swiatem zachodu,dostepu do nowoczensych
srodkow komunikacji,mediow etc...

Ci ktorzy przyjada do "nas" na uniwersytety,albo jesli juz sa wyksztalceni -
szybko zauwazaja nasz "swiat" - kazdy moze tutaj pracowac i szybko wlaczyc
sie w jego tworzenie - przykladem jest kilku wojtow ktorzy zostali wybrani
podczas ostatnich wyborow - zazwyczaj w malych "wioskach",jednak mimo ze
arabowie i muzulmanie prosci ludzie,glownie katolicy ktorzy sluchaja sie
tylko ksiedza na ambonie im zaufali - tamci kotrzy zyja jednak w
afganistanie,indonezji etc nie maja innej alternatywy,zyja w biednych
lepiankach,bez kontkatu z "nasza cywilizacja"..nawet jak czasem pojada do
jakiegos miasta to sa tam "obcy"...nie potrafia ze wzgledow jezykowych,braku
edukacji wlaczyc sie do innego zycia...

tak samo "demonstranci" z europy zachodniej - przyjechali tutaj bo liczyli
na dobra prace,a spotkali kryzys,nie udalo im sie wlaczyc do klasy
sredniej,zostali potraktowani jak "obcy"...w spoleczenstwach do ktorych
przybyli utworzyli "wlasne" dzielnice...nasz swiat po prostu ich
nie "przyjal" wiec sfrustrowani nadal go nie znosza...

*****************************************************************************
studenci demonstrujacy w Iranie to choc muzulmanie nie sa wrogami zachodu...

chcieliby prowadzic normalne zycie...z normalnymi kobietami,na imprezach
przy muzyce ktora jest na kazdej dyskotece na zachodzie...

*****************************************************************************

wrogami zachodu sa fanatycy i glupcy:wiekszym zagrozeniem wrogiem "naszego
swiata" jest ojciec Rydzyk i jego zwolennicy niz muzulmanin z arabskiej
restauracji...

wrogami jest wszelka cholota typu lefebrysci,rasisci,pacyfisci i
lewaki,antysemici i fanatycy rodem z kazdej religii...


*****************************************************************************

dawno temu zalozeniem przy budowie Imperium rzymskiego stalo sie nadawanie
rzymskiego obywatelstwa:pod rzadami Rzymu zyly setki ludow,plemion i
narodow...

nie bylo wyznacznika czy ktos wierzyl w Jowisza czy w jakiegos boga
galijskiego,czy byl rodowitym rzymianinem czy moze galem albo dakiem...

prawie kazdy (nie liczac drobnych wyjatkow ktore wynikaly z prawa rzymskiego
i byly nieliczne) mogl zostac obywatelem Rzymu,walczyc za Rzym i czuc sie
jego pelnoprawnym wspoltworca...zreszta z biegiem lat ci nowi stali sie
znacznie bardziej "rzymscy" niz rzymianie...przynajmniej w walkach...

*****************************************************************************

czlonkiem spolecznosci "zachodu" moze zostac kazdy czlowiek ktory
zaakceptuje pewne wartosci wazne dla naszego swiata - wartosci ktore wywodza
sie jeszcze z rewolucji francuskiej...

ale kazdy kto sie sprzeciwia ich uznaniu musi zostac jako wrog zniszczony... Obejrzyj więcej postów





Temat: Narnia a Harry Potter
:)
Na ten temat można by napisac książkę

OK. Podstawowe rzeczy.

Rowling nie wzięła motywów i wątków z sufitu. Wiele elementów wykorzystanych
przez C.S.Lewisa pojawia się w HP, np. fantastyczne stworzenia, głównie
te pochodzące z mitologii greckiej i rzymskiej (np.centaury). To oczywiste, że
znalazły się w obu ksiązkach, bo nasza kultura opiera się na tradycjach
starożytnych Greków i Rzymian. Znaczenie poszczególnych stworów także jest
wzięte z tego samego źródła. Centaur w Ostatniej Bitwie jest prorokiem, centaury
w HP "nic, tylko gapią się w gwiazdy", jak mówi Hagrid. Centaur Firenzo z HP,
tak jak century z Narnii, jest szlachetny i stara się wesprzeć dobrego głównego
bohatera.

Kolejna rzecz, która jest oczywista. Motyw podróży. Otóż od Iliady i
Odysei w literaturze mamy częste opowieści o heriocznej podróży w jakimś celu:
Odys, Edyp, Jazon - to Grecja, bohaterowie sredniowiecznych i renesansowych
ksiąg alchemicznych i filozoficznych, Prostaczek Woltera, Robinson Defoe'a,
nawet Kmicic Sienkiewicza, wreszcie podróże dzieci u Lewisa (najmocniej to widać
w Podróży Wędrowca do Świtu) i swoiste podróże Harry'ego. Podróż jest symbolem
wędrówki umysłu i duszy, dojrzewania do odpowiedzialnych decyzji i mądrości, a
także do oświecenia czy zbawienia.

Magia. Często czytam, że w Narnii dzieci nie używają magii (słusznie, np.
Eustachy tłumaczy Julii, że Aslanowi nie spodobałoby się rysowanie kręgu i
wymawianie zaklęć), a Harry to robi. Kłopot w tym, że magia u Rowling jest
sztafażem. Ot, umiejętność, którą trzeba wyćwiczyć jak grę na flecie czy pisanie
wypracowań. Zresztą dzieci do Narnii dostaja się za pomocą magii, oczywiście
jest to boska siła, ale trudno dziecku znaleźć lepsze określenie niż magia.
Świat Harry'ego jest magiczny, ale też w sensie przenośnym: Harry jest inny,
inteligentny, wrażliwy (!), a Dursleyowie to istotnie skończeni mugole, słusznie
kojarzący się z filistrami z epoki Młodej Polski (czyż Petunia to nie pani
Dulska?). U Lewisa dzieci po powrocie do naszego swiata o Narnii mogą rozmawiać
bezpiecznie tylko z tymi, którzy znają Narnię - to oczywiste, ze gdyby
powiedzieli hmmm... mugolowi o Narnii, zostaliby wyśmiani albo, jak Łucja na
samym początku, uznani za wariatów.

A najważniejsze, jak sądzę, są silne akcenty chrześcijańskie. U Lewisa
Chrystusem jest lew Aslan. Godło Gryffindoru to lew. Jeleń, patronus Harry'ego,
a jednocześnie forma animagiczna jego ojca, to także stary symbol Chrystusa
(wierzono od starożytności, że jeleń potrafi zabijać węże, a wąż wiadomo -
oczywisty symbol Szatana). Nieprzypadkowo jeleń i lew to częste zwierzęta
heraldyczne. Kolejny przykład: feniks, ptak Dumbledore'a, jego patronus, a
wreszcie patron Zakonu Feniksa, stowarzyszenia, które walczy z wcielonym
Szatanem - Voldemortem. Feniks jest ptakiem, który zmartwychwstaje. To jasne.
Poza tym paralela Voldemort - Szatan - Jadis/Biała Czarownica/Zielona Pani/Tasz
powinna się także rzucać w oczy.

Tych podobieństw jest znacznie więcej, choć trzeba pamiętać, że Rowling część
motywów wzięła od Tolkiena, który zresztą był przyjacielem Lewisa, choćby
dementorów.
Obejrzyj więcej postów



Temat: Opowieści biblijne (dla Tessy)
Błędne interpretacje
Autor opowieści biblijnych błędnie interpretuje relację z ogrodu
Eden.Oczywiście nie można mu się dziwić,bo podświadomie pozostaje pod wpływem KK
Zerwanie owocu z drzewa poznania dobra i zła nie symbolizuje mądrości.
Bóg wcale nie zabronił ludziom zdobywania mądrości.
Powiedział "Czyńcie sobie ziemię poddaną".Jak mogli to robić bez zdobywania
wiedzy?Jehowa wprost obdarzył króla Salomona mądrością.
"Owej nocy Salomonowi ukazał się Bóg i rzekł:"Proś !Co mam ci dać ?"....
Na to Salomon powiedział....Udziel mi więc mądrości i wiedzy żebym mógł
wychodzić przed ten lud..." II Kronik 1:7-10
W liście Jakuba 1:5
"Jeżeli więc komuś z was brakuje mądrości,niech prosi Boga bo on daje wszystkim
szczodrze i bez wypominania a będzie mu dana".
Biblia jest księgą symboli i wąż jest symbolem Szatana "pradawnego węża".
W Izajasza 27:1 czytamy:
"W owym dniu Jehowa ze swym mieczem twardym i wielkim i potężnym zwróci uwagę
na Lewiatana ,wijącego się węża ,na Lewiatana węża krętego i zabije potwora
morskiego,który jest w morzu."
W innych wersetach jak Hioba 41:1,Psalm 74:14,Lewiatan jest przedstawiony jako
potwór morski.Ale ma też znaczenie symboliczne.Pierwotnie oznaczał kraje na
których obszarze rozproszeni byli Izraelici takie jak :Babilon,Egipt,Asyria.
Jak głosi historia nie zdołali oni przeszkodzić Izraelitom powrócić do ojczyzny.
Obecnie też Lewiatan ma znaczenie symboliczne.Jest to Szatan i podległy mu
świat narzędzie do walki z duchowym Izraelem.W 1919 roku Lewiatan stracił
władzę nad ludem Bożym a pewne proroctwa biblijne wskazują że całkiem zniknie z
areny dziejowej.Daniela 2:44,Objawienie 20:1-3
Do tego czasu działania Lewiatana nie zdołają wyrządzić ludowi Bożemu żadnej
szkody.Izajasza 54:17
"Żadna broń wykonana przeciwko tobie nie okaże się skuteczna i potępisz każdy
język który podniesie się przeciwko tobie w sądzie.Oto dziedziczna własność
sług Jehowy a ich prawość jest ode mnie -brzmi wypowiedż Jehowy."
Jeśli chodzi o Izraelitów czczących węża,to widocznie byli to odstępcy jawnie
uprawiający kult Szatana.Dlatego zostali zganieni przez kapłanów.
Opowieść o Adamie i Ewie widocznie opiera się na prawdziwym wydarzeniu skoro
najstarsze ludy zachowały ją w pamięci.
We wszystkich mitologiach świata powtarzają się wspólne wątki.Sporo z nich
wywodzi się z Babilonu mezopotamskiej kolebki większości religii.Jednak po
potopie jakieś 4200 lat temu Bóg zmusił ludzi do rozejścia się z Babel w
Mezopotamii.Mimo,że zaczęli tworzyć oddzielne rody i plemiona mówiące
odmiennymi językami ich znajomość wcześniejszej historii oraz wierzenia były w
zasadzie takie same.We wszystkich kręgach tą spuściznę upiększano i ubarwiano i
tak powstały mity ,podania,legendy które przetrwały do naszych czasów.
Ale te mity dalekie są od prawdy biblijnej.



Obejrzyj więcej postów



Temat: czy ktoś z forumowiczów nie jest gejem/lesbijką ?
Komisarz ludowy żąda wprowadzenia euro w Polsce IP: *.torun.mm.pl
Gość: in medium armorum 04.11.05, 18:12 + odpowiedz


bolszewizm unijny wprowadzając euro na polski obszar doprowadzi do
nieobliczalnych wzrostów cen artykułów.



• Re: Komisarz ludowy żąda wprowadzenia euro w P IP: *.piotrkow.net.pl
Gość: ekpsert polityczny 04.11.05, 21:46 + odpowiedz


Trzedba żarządać Referendum w sprwie EURO i unijizacji Polski. Włączenie Polski
na siłę i nakolanaach do Unii dokonano brzprawnie, jako zabór sprzeczny z
Konstytucją RP. Dokonano po to aby katolicka Polska stała się przczółkiem
masonii na Europe Wschodnią, podobnie jak niesławnej pamieci Komunisyczna o
mało że przedwojenna Czechosłowacja, wrzód i sztuczny twór w Europie Wschodiej,
baza wypadowa międzynarodkówek masońskcih, zlikwidowana ostatecznie w marcu
1939 r., przedtem nastąpiło wyzwolenie Słowacji Katolickiej, Rusi Zakapackiej,
Zaolzia i Sudet spod władzy masonówz PRagi, szermierzów laicyzacji państwa.
Zdechła padła przedeojenna Czechosłowacja, laicki bękart masonerii. Niesttey
pogrobowcy tych laickich faszystów z PRagi nie zasnęli gruszek w popiele,
pomagając w rozwianiu wiatrów trująceg o lcaicyzm na Europę Wsdchodnia.ldateg
nienawiadzą Polski, bo POlska jest MOnrachią, z Króleową Korony POSLSKIEJ.
Masoni nas nienawidzą, pliją i szlakują na każdym kroku, w mediach zachodnich
zlaiicyzowanych jak Komunistyczne Szmatławce "LUMANITE, LIBERACION" We Grancji,
THE GWARDIAN" w ANglii. "NEW YORK TIMES" w Stanach zjednoczonych ameryki Półn.
Następnym krokiem jest euroizacja i eutanazja gospodarki polskiej w celiu
przejęcia wszystjuch dóbr narodowych rzez NIEMCÓW, spadkobierców Adolfa
niesławnej pamieci pogrzebanego na wieku w błocie jak śpiewał Grzesiuk tego
sku..ela adolfa bitlera pomiotu szatana bestii apokalipsy nr 666, diabelskiego
pomocnika i Prawdziwego Szatana Wcielonego joepga GEBBELSA 6666 przeora
kardynała szatsńskiego areopagu najniższego kregu Piekieł Czarnych Swastyki -
pogrobowcy diabła żyją nadal nieprzebici osiłkowym kołkiem. Właśnie symbolem
szatana w Polsce jest koministycza lesbijska środa, egzorcyzowana przez
PREMIERA MArcinkowsiego i prezydenta Kwaśniwskiego nieodżałowanej pamięci
diablica ąroda Plgawczyni polskich obyczajów, skaobaczka eetatowa komuszego
autoklawu niekobieta bo kobieta nie mogża być tak głupia i brzydka i paskudka i
wredna i zgredna i zmierzła i nekrofilna obrończyni pedalstwa i satanizmu.
cenziwowanie mohego wpusy wcześneij to cenezura BOLSZEEWICKA STAZLINKWSKA
SZATANAISTYCZNA FASzyście wrog mó śmiertyelny jak napisał poeta ROssyski ilia
Eureburg, laurenat naorgrody Naobla fetowany przez polskich pisazróz z PEN
CLUBU i związku LIBERATÓW POLSKICHpod zawezwaniem Doskonałego Mścixiels loży
sprawicelicywhc cnówtliwych SŁOWKAN pod batutą Bronisława Wilsztajna MASONA z
trybuny WYRZUCOENEGO za opublikowanie listy szpiegów sowieckich przygartnięteo
przez wprost i piszącego że MICHNIK buduje w polsce obozy dla więzinow alkaidy Obejrzyj więcej postów



Temat: Organizator satanistycznego koncertu w Telewizj...
O pentagramie
Pentagram - pięcioramienna gwiazda w kole. Czym jest? Jakie jest jego ukryte
znaczenie i moc? Kiedy i przez kogo zostal opracowany? Na te pytania nikt nie
zna odpowiedzi, ale postaram się uchylić przed Wami choć rąbka tajemnicy.
Z czym kojarzy się obecnie słowo pentagram większości ludzi? Symbol szatana,
zła i wszystkim co negatywne. Otóż nie ma w tym ani trochę prawdy. Zacznijmy od
początku...

Słowo pentagram pochodzi z języka greckiego, gdzie "pente" znaczy 5, a "gamma"
literę, tak wiec pentagram odnosi się do pięcioramiennej gwiazdy lub dowolnej
innej figury składającej się z pięciu linii (artykuł ten mówi o tradycyjnym
pentagramie - pięciokąta formenego narysowanego w okręgu), a sami Grecy
zapisywali pentagram jako 5A.

Najstarszy pentagram został odnaleziony w starożytnym mieście Ur - centrum
cywilizacji Mezopotamii i datowany jest (według naukowców) na rok 3500 p.n.e.
Prawdopodobnie używany był jako pieczęć królewska.
Znak ten występuje m.in. w religiach pogańskich starożytności, u Izraelitów,
chrześcijan i wielu innych. Obecnie znak ten jest jednym najczęściej używanych
symboli w magii ochronnej, ceremonialnej, w czarostwie (wicca) etc.
Poganie uważali, że znak ten pochodzi od Bogini szeroko czczonej na terenach
obejmującychobszar począwszy od Anglii aż po Egipt. Za swiety owoc Kory,
uwazano jablko. Kiedy przetnie się je przez jego równik (dokładnie polowe),
można zauważyć prawie perfekcyjny pentagram, w każdym ramieniu którego jest
nasiono. Cyganie nazywaja środek jabłka Gwiazdą Wiedzy.

Pentagram uznawany był za symbol prawdy. Interesowali się nim m.in.
Pitagorejczycy. Uznali go za symbol doskonałości, gdyż odnależli w nim złote
proporcje, a w czasach gdy musieli się ukrywać używali go jako znaku
rozpoznawczego.

Celtowie uważali, ze jest to znak Bogini Podziemi - Morgany. Idea pięciu
wierzchołków przenikneła z pewnością do jednej częsci celtyckich ziem: Irlandia
miała 5 wielkich dróg, pięć prowincji i pięć rodzajów prawa. Populacjawróżek
(faerie) liczyła piątkami, a postacie mitologiczne nosiły płaszcze z pięcioma
falbanami.

Zanim ta pięcioramienna gwiazda nabrała obecnego znaczenia miała ona również
swe znaczenie w religii chrześcijańskiej. Chrześcijanie uznawali pentagram za
symbol prawdy i religijnego mistycyzmu. Nazywali go Gwiazdą Betlejemską i
Gwiazdą Trzech Króli. O zaufaniu do niego świadczą także postacie historyczne
jak np.cesarz Konstantyn, który używał go jako pieczęci i amuletu mającego
chronić go przed złymi duchami. Był także symbolem pięciu ran Chrystusa (2 na
przegubach, 2 na kostkach i jedną z boku). Legendarny rycerz Sir Gawain
(rycerz i bratanek krola Artura) nosił na swojej tarczy pentagram jako symbol
pięciu cnot rycerskich: wielkoduszności, odwagi, czystości, rycerskości i
pobożności. Król Salomon używał go jako znaku który pozwalał mu przywoływać i
kontrolować duchy.


Wszystko zmieniło się za sprawą Inkwizycji. Kościół uznał pentagram za
symboliczne wyobrażenie głowy diabła Bafometa, którego rzekomo czcili
templariusze. W Rennes le Chateu (we Francji) znajduje się chyba
najsłynniejsza budowla związana z Zakonem. Zbudowana jest ona znajdowała się na
planie ogromnego pentagramu uformowanego przez okoliczne wzgórza.
Dopiero w XIXw. były ksiądz, Alphonse Louis Constans, lepiej znany jako
Eliphas Levi wprowadził podział na pentagramy "dobre i złe." Za pozytywną
wersję znaku uznał pentagram pionowy (odwrócony jednym wierzchołkiem do góry) a
za negatywny odwrotną wersję (dwoma wierzchołkami do góry).
Pentagram "zły", wykorzystał Anton Szandor LaVey (autor "Biblii Szatana") dla
potrzeb rodzącego się wówczas kultu szatana. Użył pentagramu Bafometa, dlatego
obecnie większość ludzi utożsamia pentagram z satanizmem i czarną magią.
Zajmijmy się jednak czasami obecnymi i tym co symbolizuje pentagram. Od wieków
Pentagram Biały (tak brzmi pełna nazwa pentagramu zwróconego jednym
wierzchołkiem ku górze) posiadał jedno z najważniejszych znaczeń jakie mu
przypisano: znak ochronny. Pięcioramienna gwiazda symbolizuje człowieka (cztery
dolne ramiona to ręce i nogi, a górny to głowa) a koło zakreślone wokół niego
to bariera ochronna.

Obejrzyj więcej postów



Temat: CZADZiK
CZADZiK

www1.gazeta.pl/krakow/1,35798,1676896.html

Ochroniarze w Bibliotece Wojewódzkiej przy ul. Rajskiej oskarżyli studenta o
onanizm w toalecie. Skąd o tym wiedzieli? - Mamy swoje metody operacyjne -
odpowiadają.

Do zdarzenia doszło w ubiegłym tygodniu. Wojciech P., student III roku
Uniwersytetu Jagiellońskiego, przygotowywał się do egzaminów w Bibliotece
Wojewódzkiej przy ul. Rajskiej. Późnym popołudniem wyszedł do toalety.

- Kiedy chciałem wrócić na salę, przed drzwiami kabiny zobaczyłem
umundurowanego ochroniarza. Powiedział cierpkim tonem, że widział, jak
onanizowałem się w toalecie, i zagroził spisaniem raportu - relacjonuje
student.

Speszony młodzieniec zaczął tłumaczyć się, że do łazienki przywiodły go
kłopoty gastryczne, a nie skłonności do autoerotyzmu. Ochroniarz nie dał się
jednak przekonać. Wraz z kolegą zaprowadził Wojciecha P. do służbówki.

Co działo się dalej? Od tego miejsca wersje obu stron zasadniczo się różnią.
Student twierdzi, że mężczyzna, który go zatrzymał, pokazał na swój łokieć,
jakoby obtarty podczas wspinania się na ściankę kabiny. Miał też zagrozić
wysłaniem skargi na uczelnię. - Obaj namawiali mnie, żebym się przyznał.
Mówili: "Przyznałbyś się. W czytelni jest tyle ładnych koleżanek. Chciałeś
się rozładować". Miałem wrażenie, że chcą ode mnie wyciągnąć pieniądze -
opowiada Wojciech P.

Zupełnie inaczej pamiętają zajście ochroniarze. - Owszem, interweniowaliśmy,
bo poprosił nas o to jeden z czytelników. Kabina była zamknięta zbyt długo.
Nie żądaliśmy jednak jakiejkolwiek łapówki. To zwykłe oszczerstwo - oburza
się pracownik ochrony biblioteki. Nie chce zdradzić, czy któryś z ochroniarzy
zaglądał do wnętrza kabiny. - Stosujemy czasem różne metody operacyjne -
wyjaśnia enigmatycznie. W oficjalnym raporcie pojawiła się informacja, że to
student chciał przekupić personel, chcąc uniknąć konsekwencji.

Dyrektor biblioteki prof. Jacek Wojciechowski jest zniesmaczony sytuacją. Nie
do końca jednak wierzy w wersję przedstawioną przez studenta. - Owszem,
próbujemy dbać o przyzwoitość na terenie biblioteki. Przykro to mówić, ale z
naszych łazienek korzystają pary homoseksualne, zdarzają się również
studenci, którzy w kabinach konsumują alkohol. Nie jesteśmy restrykcyjni, ale
pewnych granic przekraczać nie pozwolimy. Nigdy jednak nie uwierzę, że żądali
od tego chłopaka łapówki.

Dyrektor również nie potrafi odpowiedzieć, czy pracownicy ochrony, byli
policjanci, podglądali studenta w kabinie. Zapowiada jednak doprowadzenie do
konfrontacji uczestników awantury.

- Cały czas zastanawiam się, czy tak absurdalne zdarzenie jest możliwe. Po
prostu bolał mnie brzuch, a oni znieważyli moją godność - komentuje
rozgoryczony student.



Dla Gazety

Winicjusz Świstacki, prawnik: To absurdalna i delikatna sprawa, ale na
szczęście nie drastyczna. Z pobieżnych informacji wynika, że nie mieści się
ona w granicach prawa, a jedynie dotyczy zwykłej ludzkiej przyzwoitości i
kultury osobistej. To, co student robił za zamkniętymi drzwiami, jest jego
prywatną sprawą. Jeżeli ochroniarze chcieli sprawdzić, co się dzieje, mogli
najpierw po prostu zapukać. Podejrzewam, że mamy tu do czynienia z klasycznym
przypadkiem nadgorliwości personelu.

To zaiste jest tajemnica, skąd dyrektor biblioteki, człowiek z tytułem
profesora nauk humanistycznych, wie, co się dzieje w zamkniętych kabinach
toaletowych kierowanej przezeń instytucji?

Skąd ta szczegółowa wiedza? Że do klozetów wchodzą homoseksualiści i tamże
odbywają stosunki analne? Że niektórzy studenci piją w kiblach alkohol? A
inni się onanizują? Jaki alkohol? Ciekawym jest. Zapewne dysponuje Pan
Profesor także szczegółowszymi informacjami operacyjnymi - co oni piją? Może
jarzębiak? No i co z tymi homoseksualnymi parami? I autoseksualnymi
solistami? Jak oni tego, no... jak to wygląda? Skąd Pan to wszystko wie,
Szanowny Profesorze? Przecież to nie Pan, jak rozumiem, tam chodzi, obserwuje
i doświadcza na swym delikatnym umyśle przyziemia obyczajów klientów
biblioteki. To zapewne firma ochroniarska karmi Pana swą wiedzą na
cotygodniowej operatywce.

Prócz sławy wielkiej książnicy, ostrzegam, że nikt nie ma już wątpliwości, że
w Pańskiej firmie podgląda się ludzi w toaletach, a Pan tego procederu broni.
Rozkoszne novum w staromodnym Krakowie. Profesor Ostrowski zlikwidował
wawelski czakram - symbol szatana, inny studiuje (jasne, że z niesmakiem)
ochroniarskie sfałszowane raporty o onanistach. Życie bez krakowskiej
profesury nie ma żadnego sensu. Obejrzyj więcej postów



Temat: Szczuka w twn24


| | LOL, nawet o satanizmie nic nie wiesz:P

| Traktuję to jako komplement:-) Religią interesowałem się przez
| krótki czas, kiedy przygotowywałem pewna pracę o starozytnym
| Egipcie:-)

| Widać, że nic nie wiesz...

| Sugerujesz, że wiesz ode mnie więcej o religijności starożytnych
| Egipcjan? Niby na podstawie czego wyciągasz taki wniosek. Bo o ile mi
| wiadomo, to nie masz zielonego pojęcia co ja w tej sprawie wiem, a
| czego nie wiem. Podsumuję więc delikatnie - głupoty piszesz.

Nie. Sugeruję, że oprócz wiedzy o religiach starożytngo egiptu nie
wiesz czym jest wiara. Może znasz wszystkie imiona i postacie Re, ale
nie wiesz co znaczy wierzyć, czym jest wyznanie wiary itp.


I muszę Ci wyznać, że jestem z tego powodu szczęśliwy. Nie piszę tego z
jakimkolwiek podtekstem. Po prostu czuję się wolny!!! Jako osoba
wierząca taki bym nie był.


| Chyba wyraźnie dałem do zrozumienia, że jestem niewierzący. Jest
| różnica miedzy wierzącym w coś inego, a niewierzącym. Nie mozesz
| sobie wyobrazić, że są ludzie dla których jest mało istotne co sie
| dzieje po śmierci?

To co ci tek krzyż wadzi?
Dla ciebie to tylko kawałek metalu, czy może "symbol szatana"
Jesteś niewierzący, czy może wierzysz w "nic", a symbol obcej religii
ci przeszkadza?
Powiedz mi, czemu ten krzyzyk cie boli, skoro wszelkie religie masz
gdzies?


To nie jest tak, że ja mam religie gdzieś. A może inaczej. Nie jest tak,
że osoby wierzące mam gdzieś. To, że mnie nie obchodzi w co wierzą, nie
oznacza, że mam mieć z tego powodu mniej szcunku dla tych osób. Moja
Babcia np. była bardzo religijna osobą. I chyba jedna z nielicznych
religijnych a nie zdewociałych, które odnosiły się we właściwy sposób do
osób niereligijnych (no ale Ona miała wielce filozoficzne podejście do
życia, jak przystało na osobę, która straciła wszystko w pierwszym dniu
działań wojennych i miała być rozstrzelana z całą rodziną).
I wydaje mi się, że gdybym był religijny, to myślałbym tak samo, nie
nosiłbym symboli religijnych w imię szacunku dla osób innych religii.
Jest to dokładnie jak napisałem - nic ponadto. Każdy ma prawo do
wierzenia w co chce. A wszyscy mają prawo być nienarażania na epatowanie
cudzą religią.


| Mam trochę inny azymut i niespecjalnie interesuja mnie religijne
| aspekty życia tamtych postaci.

| Nie tylko religijne.

| Możesz rozwinąć?
| A nawet gdybyś miał rację, że nie interesują mnie te  postaci, to
| niby dlaczego miałoby się to spotykać z jakąś przyhaną, którą
| wyczuwam?

| A i osąd ich poczynań zapewne mamy odmienny - dyskutowanie tego nie
| przyniosłoby nic dobrego - nie ma szans na zmiany po obu
| stronach:-)

| Jak na razie, to ja żadnego osądu tych postaci nie porzedstawiłem, a
| ty nie majac przesłanek twierdzisz, ze go nie mam. Jasnowidz z
| ciebie:-
| Mam osąd tych postaci i nie jest on jak napisałem taki jak twój. I
| nie mam zamiaru przedstawiać go, bo to moja prywatna sprawa.

Tak, jestem jasnowidzem.
Wiesz, że te osoby umarły. A twój osąd brzmi "mam to w dupie/zwisa mi
to" lub coś podobnego.


No niespecjalnie jestem emocjonalnie związany z tymi postaciami, ale nie
napisłąbym tego co sugerujesz. Choćby ze względu na osoby, które mogą
mieć szacunek dla tych osób, nie mam zamiaru pisać co ja sądzę w ich
sprawie i dlatego kwitowałem to słowami, ze to moja prywatna sprawa.


Jestem prawie pewien, że tak uważasz. I jak dla mnie taki osąd, to
brak osądu.


Jak wyzej


| Jedyne co wiesz, to że nie podoba ci się krzyzyk na szyi prezenterki
| w TV.

| Wiem jeszcze parę rzeczy. I nie musze nikogo do tego przekonywać:-).
| Ale mając na uwadze bardzo prawdziwe stwierdzenie, że tam gdzie
| zaczyna się religia kończy się rozum, widzę, że trzeba zakończyć
| dyskusję.
| EOT

Zanim skończysz wytłumacz mi czemu twój rozum nie akceptuje kawałka
metalu jako ozdoby na szyi prezenterki tv.
Przecież będąc totalnie areligijnym i niewierzącym człowiekiem móglbyś
nawet nie wiedzieć co ten symbol znaczy?


Jak pisałem wśród moich protoplastów są (a raczej były) osoby religijne
(chrześcijanie, a co wiecej katolicy).


I de facto nie bedąc chcrześcijaninem, nie będąc wierzącym śmiem
twoerdzić, że najwyżej słyszałeś co ten symbol oznacza.
A dla ciebie nie znaczy on nic.
A jednak ci wadzi.
Czy na tym polega twój brak wiary?


Piszesz o dwóch różnych sprawach. Jedna to brak wiedzy o religii (jestem
świecie przekonany, że mam lepszą wiedzę o religii niż niejedna z
dewotek). Zapewne z wiedzą osób głęboko religijnych porównać się to nie
da, ale z przeciętną dewotą na pewno.
Druga sprawa to brak wiary jako niereligijność jest w moim przypadku
czymś tak oczywistym, jak kolor oczu. Równą siłę mają dla mnie mity
Greków, Rzymian z  religiami. Są jedynie mniej lub bardziej udanymi i
barwnymi opowieściami.

Obejrzyj więcej postów



Temat: Ancykryst Pokemon
Uwaga! Panie i Panowie!
Z okazji Nowego Roku obywatelską przestrogę  przesyła Wam drogi grupowicz

(...)
Misja św. Teresy
od Dzieciątka Jezus

Parafia Podwyższenia Krzyża Św. ul. Słomiana 2/4, 01-353 Warszawa;

List do grup dziecięcych Misji św. Tereski
ostrzeżenie dotyczące zabawy "Pokemon"
Od pewnego czasu na terenie Polski stała się modna gra "Pokemon", jest to
obecnie
najpopularniejszy serial telewizyjny i gra na świecie! Jako kapłan
opiekujący się
Misją św. Tereski zwracam się w tym liście do wszystkich grup dzieci z
ostrzeżeniem odnośnie tej gry. Jest ona zła, szkodliwa dla duszy dziecka.
Najpierw
wyjaśnię, co oznacza sama nazwa. "Pokemon" pochodzi od dwóch angielskich
słów:
"poket + monster", co na język polski tłumaczy się "kieszonkowy potwór". Już
sama nazwa nie jest zbyt miła. Należy dodać, że "potwory" są cielesnymi
wyobrażeniami diabłów, złych duchów. Oczywiście "Pokemony" na rysunkach i
jako
maskotki przedstawiane są "niewinnie", tak aby dzieci mogły się nimi bawić,
grać
w nie. W tym przypadku diabeł zachowuje się jak wściekły pies, który łasi
się do ludzi, ale jednocześnie zaraża swoją wścieklizną. Tylko niektóre
potworki zdradzają już z wyglądu swoje diabelskie pochodzenie. Niby
niewinne, ale
jednak niektóre mają rogi, szpony, skrzydła nietoperza - typowy symbol
szatana, na
jednym jest trupia czaszka, na jednej z kart za niewinnym żółwiem
umieszczony jest
"pentagram" (odwrócona, pięciokątna gwiazda) - symbol wyznawców szatana...
Gra "Pokemon" narodziła się w Japonii w 1995 roku. Najpierw był to serial
filmów
dla dzieci. Z tego serialu powstała cała gra na kartach, książkach, a także
gra
w Internecie. Obecnie "Pokemony" są jak prawdziwa powódź, w reklamach, w
produktach
żywnościowych, np. w cipsach, sokach, jogurtach... Pierwszym poważnym
ostrzeżeniem
odnośnie "Pokemonów" był wypadek na terenie Japonii. Otóż 16 grudnia 1997
roku
po obejrzeniu w telewizji odcinka o "Pokemonach" około 700 (!) dzieci
trafiło do
szpitali z objawami choroby zwanej epilepsja, dzieci w trakcie oglądania
"Pokemonów"
dostały drgawek. Przyczyną była seria niebiesko czerwonych błysków światła
(zbliżona do drgań fal mózgu człowieka). Autorzy serialu o "Pokemonach"
twierdzili, że to był przypadek - później odcinek ten został zmieniony.
Zasady gry "Pokemon" opierają się na magii, i to na formie magii związanej z
kultem
szatana. Wiele mówiące jest, że samo wyjaśnienie zasad gry "Pokemon" i
reklama
serialu przedstawiana jest w Polsce min. w czasopiśmie pod tytułem
"Kawaii" -
poświęconym magii. Pod głównym tytułem czasopisma czytamy: "Pierwszy w
Polsce
magazyn poświęcony magii i animacji". Podajmy zasady gry "Pokemon"
identyczne z
praktykami magicznymi.
Podstawowe zasady gry polegają na tym, aby łapać potworki, "pokemony", a
następnie
tresować je, ułaskawiać, tak, aby były posłuszne graczowi, oddawały mu
przysługi, a nawet stały przyjaciółmi. Grający występuje w imieniu 10-cio
letniego chłopca, który chce się stać najlepszym trenerem potworków. Grę
rozpoczyna od wizyty u profesora Oak. Sama istota gry zbudowana jest według
zasad
czystej magii. W jednym z kierunków magii mag wchodzi w kontakt z duchami
nieczystymi,
diabłami, i poprzez odpowiednie praktyki magiczne stara się pozyskać je, aby
oddawały mu usługi. Ten kto rozpoczyna magię musi iść do mistrza magii
"guru",
aby ten wprowadził go w jej zasady. Nawet samo imię owego "profesora" zdaje
się nie
być przypadkowe. Słowo "oak" tłumaczy się w języku polskim "dąb". "Dąb" (w
języku starosłowiańskim "dewajtis") w wierzeniach pogańskich był jednym z
głównych bożków, demonów natury. Niektóre inne imiona też zdają się
być dziwnie nieprzypadkowe: "Ash" - "popiół", "Misty" - "mglisty, mroczny".
Innym
elementem związanym z magią i satanizmem jest obecna w grze walka żywiołów,
który jest jego siłą w walce. Jeszcze innym elementem magicznym i
satanistycznym w
grze jest przeistaczanie się "pokemonów". Potrafią być one raz w postaci
cielesnej, a innym razem w postaci energii duchowej. To jest oczywiste, bo
diabeł jako
duch, upadły anioł może przybierać pozorne ciało o dowolnej postaci.
Powyższe
przykłady mówią, że gra "Pokemon" jest wprowadzeniem dzieci w praktyki
magiczne i
w kult szatana. Jest to oczywiście zrobione bardzo sprytnie - sprytnie
zastawiona
pułapka. Przy tej okazji należy wspomnieć, że także inne seriale dla dzieci

dyskretnym wprowadzeniem w świat magii i satanizmu, należą do nich np.
"Rycerze
Zodiaku" i "Dragon Ball".
Szkodliwość wyżej wymienionej gry "Pokemon" i seriali telewizyjnych polega
na
długofalowym działaniu na podświadomość dzieci. Przez to zostają one
odrywane
do myślenia religijnego, do wiary w Boga. Ponadto, uczą się agresji, walki.
Świat
ich psychiki przestaje być światem miłości, dobra. Atak wyznawców szatana
już
na dzieci je jest czymś dziwnym. Szatan i jego słudzy nienawidzą życia,
zatem
szczególnie będą nienawidzić życia tego co jest małe, bezbronne. "Pokemon"
jest obecnie najpopularniejszą grą dziecięcą na świecie, w tym ujawnia się
potęga oddziaływania na ludzi środków masowego przekazu, telewizji i
Internetu.
Jakże bardzo współczesny człowiek jest już od nich zależny.
Zwracam się do wszystkich animatorów Misji św. Teresy od Dzieciątka Jezus.
Pełna
nazwa naszej Misji wzywa nas do ochrony dzieci, troski o nie. Proszę nie bać
się
czytać powyższego listu dzieciom i młodzieży, lub przekazać go własnymi
słowami. Z osobistego doświadczenia przekonałem się, że gdy mówiłem na ten
temat w kazaniu, lub na katechezie w szkole, dzieci doskonale rozumiały
mnie. Te dzieci,
które posiadają "pokemony" najlepszą rzeczą będzie, gdy je SPALĄ - tak
poleciłem w jednym z kazań i dzieci były bardzo posłuszne.
Ks. Ludwik Nowakowski
(...)

Obejrzyj więcej postów




Strona 2 z 2 • Znaleźliśmy 115 wypowiedzi • 1, 2